
Podaj adres e-mail:
Newsletter
następny »powrót do spisu treści« poprzedniNr 9 (1) 2010
Coraz częściej mamy do czynienia z sytuacjami, w których podwykonawcy (będący najczęściej małymi lub średnimi przedsiębiorcami) nie otrzymują od generalnych wykonawców (zwykle dużych przedsiębiorstw budowlanych) wynagrodzenia za zrealizowane roboty budowlane. Długotrwałe procesy sądowe inicjowane w celu odzyskania należności niejednokrotnie nie przynoszą skutku z uwagi na niemożność wyegzekwowania zasądzonych kwot. Tymczasem podwykonawcy tracą w ten sposób płynność finansową, a tym samym możliwość dalszego funkcjonowania na rynku usług budowlanych. Często bowiem niezapłacone wynagrodzenie ma służyć pokryciu nie tylko kosztów robocizny, ale także materiałów budowlanych zakupionych na kredyt.
Wychodząc naprzeciw tym zagrożeniom polski ustawodawca wprowadził w Kodeksie Cywilnym regulacje poszerzające zakres ochrony wykonawców przed nieuczciwymi kontrahentami. Przewidują one m.in. solidarną odpowiedzialność inwestora i wykonawcy (generalnego wykonawcy) za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę (art. 6471 § 5 k.c.).
Czym jest i jak powstaje solidarna odpowiedzialność inwestora?
Solidarna odpowiedzialność przejawia się w tym, iż podwykonawca może żądać zapłaty zarówno od swojego bezpośredniego kontrahenta (wykonawcy), jak również od podmiotu, który w łańcuchu powiązań stoi bezpośrednio nad tym kontrahentem (najczęściej: inwestor).
W powszechnej świadomości inwestor funkcjonuje wyłącznie jako duża firma developerska, tymczasem należy pamiętać, że inwestorem jest także często osoba fizyczna, zwłaszcza w zakresie małych inwestycji budowlanych jak domek jednorodzinny. Bez względu na status prawny inwestora (osoba fizyczna lub osoba prawna), mają do niego zastosowanie te same regulacje kodeksowe.
Inwestor odpowiada za zapłatę wynagrodzenia w taki sam sposób, jak bezpośredni kontrahent podwykonawcy. Zapłata kwoty przez któregokolwiek z nich zwalnia drugiego z powyższego obowiązku. Istotnym jest, iż żądanie zapłaty wynagrodzenia możemy kierować wobec inwestora nawet wówczas, gdy ten przekazał wykonawcy kwoty przeznaczone na wynagrodzenie dla podwykonawcy, ale z jakiegoś powodu do rozliczenia nie doszło (np. z powodu nieuczciwości wykonawcy).
Powstanie solidarnej odpowiedzialności inwestora i wykonawcy wobec podwykonawcy uwarunkowane jest pewnymi przesłankami. Do zawarcia umowy przez wykonawcę z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Inwestor może wyrazić sprzeciw w ciągu 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę odpowiednich dokumentów (umowy z podwykonawcą lub jej projektu wraz z dokumentacją obejmującą zakres prac oddawanych do wykonania podwykonawcy). Brak sprzeciwu jest równoznaczny ze zgodą na podwykonawstwo w zakresie objętym umową i dokumentacją. Zgoda ta jest niezbędnym warunkiem solidarnej odpowiedzialności inwestora za zapłatę wynagrodzenia na rzecz podwykonawcy. Dlatego tak istotne jest, aby podwykonawca miał pewność, że inwestor wie o fakcie przekazania mu części robót do realizacji.
W jaki sposób chronić własne interesy?
Na samym początku, jeszcze przed podpisaniem umowy, należy zorientować się, jak wygląda sieć powiązań pomiędzy podmiotami realizującymi konkretną inwestycję (np. budowę domku jednorodzinnego). Nie zawsze bowiem układa się ona w następujący wzór: inwestor – generalny wykonawca – podwykonawca. Wówczas sytuacja jest klarowna. Podwykonawca może żądać zapłaty wynagrodzenia zarówno od inwestora, jak i od wykonawcy. Zapłata kwoty przez któregokolwiek z nich zwalnia drugiego z powyższego obowiązku. Częstokroć jednak ta struktura jest znacznie bardziej rozwinięta. Poszczególni podwykonawcy zawierają kolejne umowy o roboty budowlane z następnymi podwykonawcami. Dochodzi do sytuacji, w której ciężko ustalić ostateczną ilość przedsiębiorców realizujących inwestycję. Zawsze jednak trzeba posiadać wiedzę o tym, jakie miejsce zajmuje się w „hierarchii” na terenie budowy. Podwykonawca musi mieć pewność, że inwestor i inne podmioty stojące nad bezpośrednim kontrahentem dopuszczają wykonywanie robót przez podwykonawców. Powinien zadbać także o to, aby jego bezpośredni kontrahent przedstawił wszystkim wyżej stojącym podmiotom umowę (lub projekt umowy) wraz z dokumentacją obejmującą zlecony zakres robót. Ryzykownym jest poprzestawanie w tym zakresie wyłącznie na zapewnieniach kontrahenta o dokonaniu przez niego zgłoszenia udziału podwykonawcy w realizacji inwestycji.
Z daleko idącej ostrożności należy osobiście dostarczyć umowę wraz z dokumentacją za pokwitowaniem (adnotacja „wpłynęło” wraz z datą i podpisem na kserokopii). Wówczas solidarna odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia na rzecz podwykonawcy obciąża inwestora oraz wszystkie podmioty stojące nad podwykonawcą, poinformowane o jego udziale przy realizacji inwestycji.














