
Podaj adres e-mail:
Newsletter
następny »powrót do spisu treści« poprzedniNr 8 (3) 2009

Od ilu lat Arra-Color istnieje na rynku i co skłoniło Pana do założenia własnej działalności?
Firma Arra-Color istnieje na rynku od 1988 roku. Do jej założenia skłonił mnie przez przypadek mój były kierownik. Kierując się chęcią wyższych zarobków, poprosiłem go o dodatkowe prace po godzinach. Odpowiedź była jednoznaczna: „Panie Wojtczak, jeżeli chce pan więcej zarabiać, to proszę się zwolnić i otworzyć własną firmę”.
Czy nie byłoby wygodniejsze pracować u kogoś?
Patrząc z perspektywy czasu na to, co przeszedłem przez te wszystkie lata, uważam, ze praca na swoim jest najlepszym rozwiązaniem. Kiedy byłem pracownikiem, zdarzały się takie momenty, że jechałem do pracy i nie wiedziałem, czy będę miał za co wrócić. Jako szef firmy uodporniłem się na problemy związane z prowadzeniem działalności. Po przejściach w poprzedniej firmie łatwiej jest pracować u siebie, ponieważ człowiek uczy się pokory i odpowiedzialnosci, jaka spoczywa na nim za innych ludzi.
W czym sie specjalizuje Arra-Color? Czy żeby dojsc do perfekcji w wykonywaniu swoich usług dokształcał sie Pan w tej dziedzinie, korzystał ze szkoleń?
Moja firma specjalizuje się w wyrobie i montażu sztukaterii, dekoracji, wykończeniach wnętrz oraz w wykonywaniu elewacji budynków. Do perfekcyjnego wykonywania swoich usług doszedłem przez pracę. Wiedzy poszukiwałem też w książkach, a w razie potrzeby konsultowałem się u znajomych fachowców z branży. Żeby podnieść jakość wykonywania usług, korzystałem z wyjazdów za granicę i tam rozwijałem swoje umiejętności. Pomogło mi to takze w zdobywaniu rynku.
W jakim stopniu wykorzystuje Pan umiejętności nabyte w Akademii Technik Malarskich?
Wszystkie szkolenia, jakie przechodzą moi pracownicy, pomagają mi w osiąganiu wysokiej jakości prac. Takie szkolenia pozwalają też poznawać nowych ludzi z branży. Przy ich okazji można również wymieniać się doświadczeniem zawodowym z innymi uczestnikami szkolenia.
Czy zdarzyło sie Panu wyperswadować klientowi jego pomysł kolorystyczny na rzecz swoich pomysłów?
Praca z klientami często nie należy do łatwych. A już wyperswadowanie klientowi wybranego koloru - tym bardziej nie jest proste. Wielu klientów wycofuje się z narzuconych kolorów i tu trzeba być elastycznym. Moim zadaniem jest naprowadzić klienta na dobry, najlepiej pasujący kolor. Jednak ostatnie zdanie należy zawsze do niego.
Które z produktów fi rmy SigmaKalon najczęściej wykorzystuje Pan w swojej pracy?
Najczęściej używam farb, które sprawdziły się w malowaniu wnętrz, szczególnie w obiektach użytecznosci publicznej oraz obiektach mieszkaniowych. Do takich farb należą: Sigmaacryl Universal, Sigmatex Superlatex i Amarol Triol.
Czy w dzisiejszych czasach jest problem z profesjonalistami w tej branży?
Gdybym korzystał z firm podwykonawczych, znalezienie profesjonalistów mogłoby okazać się problemem. Liczni pseudo-fachowcy nie podchodzą profesjonalnie do wykonywanych usług. Z tego tytułu wynikają niepotrzebne kłopoty. Ograniczam sie zatem do takiej liczby zleceń, które jestem w stanie wykonać z własnymi pracownikami.
Czy kryzys wpłynał na Pana biznes?
Kryzys w niewielkim stopniu wpłynął na moją fi rmę. Oznaką tego stanu gospodarki w mojej fi rmie były wydłużone okresy płatności za wykonaną usługę. Arra-Color opiera swoją działalność w znacznym stopniu na stałych zleceniach lub zleceniach przez rekomendacje. Pozwala mi to na utrzymanie się fi rmy na niezmienionym poziomie.
Prowadząc swoją fi rmę trzeba się jej bez reszty poświęcić, aby osiagnąć sukces. Czy ma Pan czas dla siebie i w jaki sposób Pan go wykorzystuje?
Własna działalność jest zawsze na pierwszym planie, ponieważ przekłada się na zarobki. Chcąc utrzymać dobrą pozycję na rynku, trzeba bezgranicznie oddawac się fi rmie. Czas wolny spędzam razem z rodziną. Pasjonuję się też strzelectwem sportowym i jestem członkiem bractwa kurkowego.
Skad wziął się pomysł na bractwo kurkowe?
Początkowo należałem do klubu strzeleckiego. Pewnego dnia, w porozumieniu ze znajomym, postanowiliśmy reaktywować w naszym mieście bractwo kurkowe. Dziadek mojego kolegi należał do takiego bractwa przed wojną. Zainspirowało nas to i podjęliśmy decyzję o powrocie do historii. Dzisiaj organizujemy zawody strzeleckie z użyciem karabinków. Mamy oryginalne mundurki z epoki okresu międzywojennego. Jesteśmy zapraszani na imprezy i sami organizujemy rekonstrukcje historyczne. Ostatnią z nich była ta zorganizowana z okazji 11 listopada.
Dziękujemy i życzymy sukcesów w Nowym Roku!
UB














